Walentynkowy szał.

Dziś święto zakochanych ; ) myślę że każdy ma osobę której dziś może sprawić przyjemność.  My z mężem w tym roku mieliśmy troszkę wczęśniejszy walentynkowy wypad do kina. Byliśmy na premierze „Ciemniejszej strony Greya” i okazał się, że film lepszy niż jego pierwsza część. 

Nic nie zapowiadało kolejnych niespodzianek. Fakt jest taki, że nie bardzo lubię obchodzić walentynki. Wszędzie serca i kolorowe kartki. Kolor czerwony dookoła nas. A dla mnie dzień jak co dzień.  Praca, dom. Nic  wyjątkowego. Za to niespodzianki lubię bardzo. No cóż chyba jak każdy. 😊

Tak się zastanawiam chyba z mężem jesteśmy zgranym małżeństwem. Razem leci nam juz 6 rok. 3 po slubie. A ja cały czas odkrywam jego nowe oblicze. Nie jesteśmy idealni i często nie jest idealnie jak powinno, za to zawsze ze wszystkim sobie radzimy bo mamy siebie i Olcia. On jest dla nas największą i codzienną walentynką. Dziecko zmienia cały nasz świat. Większa część naszego czasu poświęcona zostaje właśnie jemu, jednak zawsze potrafimy się odnaleźć. I choć nie nasz świat nie jestvidealny i życie nie jest idealne to mamy siebie. Czyli mamy dla kogo żyć. ❤❤❤😊

Niespodzianka???? Zgadnijcie. 

Tak sobie wymyśliłam ze fajnie by było gyby mąż dostał na walentynki mały upominek i wymyśliłam. Ot co 😉
Nie spodziewając się niczego w zamian dostałam dokładnie ten sam perfum. Tyle że w wersji for her. 
Oboje byliśmy w szoku jak zobaczyliśmy te same perfumy. Oboje zadowoleni i szczęśliwi. 

Ach jednak oboje  lubimy się zaskakiwać. 


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s